Zanim otworzysz sklep internetowy

Tekst ten polecam wszystkim osobom rozważającym otwarcie sklepu internetowego. Podczas prowadzonego przeze mnie laboratorium z handlu elektronicznego ktoś powiedział, że chciałby założyć sklep internetowy ponieważ jest to najłatwiejszy sposób zarobienia pieniędzy. Nie potrzeba stosować wielkich nakładów takich jak w handlu tradycyjnym. Moim zdaniem prowadzenie sklepu internetowego to najtrudniejszy sposób zarobienia pieniędzy w sieci. Sklep internetowy jest tylko jednym z modeli biznesowych spotykanych w Internecie.

Ze względu na źródła przychodów osiąganych dzięki działalności w sieci można wyróżnić różne kategorie modeli e-biznesowych. Jednym z nich jest model reklamowy. Polega on na oferowaniu użytkownikom darmowych usług, które są finansowane poprzez reklamy, które użytkownik ogląda podczas korzystania z usługi (np. właściwie każdy serwis). Odmianą tego modelu jest model społeczności. Użytkownicy za darmo korzystają z serwisu społecznościowego. Np. Goldenline.pl. Twórcy pobierają opłaty od firm headhunterskich lub też reklamodawców. Kolejny model opiera się na zarobkach od klientów którzy płacą określoną opłatę za dostęp do serwisu np. gazety, portalu z pogłębionymi analizami giełdowymi. Może być i tak, że płacą niewielką kwotę za pobranie pojedynczego filmu, artykułu itd.

Kolejny model to polega na tworzeniu sieci partnerów, którzy na swoich stronach zamieszczają linki do stron partnerskich. Zapłatę stanowi procent od przychodów wygenerowanych z danego linku, np. program partnerski Allegro czy też Google Adsense. Następnym modelem jest content provider. Polega on na tworzeniu treści i sprzedawaniu ich innym portalom lub serwisom Np. mogą to być wartościowe analizy dotyczące określonego rynku, recenzje filmów, gier itd.

Powyższe modele często są ze sobą łączone. W praktyce podmioty internetowe starają się wykorzystywać jak najwięcej modeli przychodowych. Pozwala to na zdywersyfikowanie źródeł przychodów, bardziej wydajne wykorzystanie zasobów serwisu (np. wolnych powierzchni reklamowych) oraz dotarcie do różnych grup klientów. Przykładem tego typu działań może być emisja płatnej reklamy przez sklep internetowy.

Utworzenie sklepu faktycznie nie jest ani skomplikowane ani czasochłonne. Problem tkwi gdzie indziej. Aby zarabiać dzięki swojemu sklepowi internetowemu trzeba spełnić przynajmniej jeden z dwóch niżej wymienionych warunków. Uważam, że są to dwa najważniejsze wyzwania stojące przed handlem internetowym.

Pierwszym z nich jest posiadanie unikalnego produktu. Trzeba znaleźć niszowy produkt na który jest zapotrzebowanie. Ważne, aby zbyt wiele osób go nie oferowało.

Drugim jest posiadanie ogólnodostępnego produktu, ale trzeba go oferować w niższej cenie niż konkurenci. Można to osiągnąć na dwa sposoby. Dzięki doskonałej organizacji trzeba zminimalizować koszty działania przedsiębiorstwa dzięki czemu będziemy w stanie taniej zaoferować dany produkt konkurentom. Drugim sposobem na spełnienie tego warunku jest znalezienie dobrego źródła dostawy które pozwoli nam oferować dany produkt w niższej cenie niż konkurenci.

Kolejną trudnością przy prowadzeniu sklepu internetowego jest dbanie o odpowiednią pozycję w wynikach wyszukiwania. Ponieważ założenie sklepu internetowego nie jest kosztowne, wiele osób próbuje go otworzyć. W związku z tym jest tłok na rynku. Jest podobnie jak na targu. Im łatwiej otworzyć stragan tym więcej osób skuszonych zarobkami będzie podejmowało handel. W związku z tym robi się coraz większa konkurencja. Ceny są coraz bardziej wyżyłowane. Im więcej sprzedawców tym trudniej nam doprowadzić do tego aby klient trafił do naszego stoiska. Jeszcze trudniej skłonić go, aby dokonał zakupu skoro wielu sprzedawców będzie go jednocześnie zachęcało do kupna właśnie u nich. Z Internetem jest bardzo podobnie. Internet przyczynił się do redukcji barier geograficznych dla kupujących którzy coraz łatwiej mogą dokonywać zakupów u sprzedawców oddalonych od ich miejsca zamieszkania. Internet doprowadził do powstania większej konkurencję, ponieważ sprzedawcy muszą coraz częściej konkurować globalnie. Ułatwił konsumentom porównywanie cen i wybór najkorzystniejszych ofert.

Rozwojowi handlowi elektronicznego zaczęły towarzyszyć różne sytuacje sporne których nie było w handlu tradycyjnym. Ktoś kogoś oszukał nie wysyłając towaru, lub wysłał nie to czego klient oczekiwał. Sytuacja na rynku e-commerce jest specyficzna ponieważ w przeciwieństwie do handlu tradycyjnego klient nie otrzymuje towaru zaraz po zapłacie pieniędzy. Te dwa momenty są ze sobą rozłączone. W związku z tym zaczęły pojawiać się nowe uregulowania prawne aby chronić konsumentów. W tej chwili konsument nabywający towary i usługi ma więcej praw niż w handlu tradycyjnym. Z kolei sprzedawca oferujący towary lub usługi przez Internet ma więcej obowiązków niż ten który sprzedaje w tradycyjnym sklepie. Obowiązki o których wspominam poniżej mają miejsce nawet w sytuacjach kiedy konsument zamawia towar przez Internet a odbiera w placówce sprzedawcy.

13 czerwca 2014 r. wprowadzone zostały do systemów prawnych państw Unijnych zmiany prawa dotyczące zawierania umów na odległość. Dyrektywa 2011/83/UE, która jest podstawą do wprowadzenia nowych praw i obowiązków przedsiębiorców i konsumentów wprowadziła szereg obowiązków dla przedsiębiorców prowadzących sklepy internetowe. Część obowiązków przedsiębiorcy oferujących sprzedaż towarów za pośrednictwem Internetu dotyczy informacji które powinien podać konsumentom w jasny i zrozumiały sposób takich jak [1]:

– główne cechy towarów lub usług
– dokładne dane identyfikujące przedsiębiorcę
– dane teleadresowe takie jak pełny adres pocztowy, nr telefonu, lub faksu, adresie e-mail,
koszty porozumiewania się na odległość, np. koszt połączenia telefonicznego
– łączna cena towarów wraz opłatami dodatkowymi takimi jak np. podatki, opłaty za transport
– warunki płatności, dostarczenia towaru lub usługi. Konsument musi być świadom sposobu kalkulacji całkowitej ceny towaru lub usługi.

Ponadto sprzedawca powinien udostępnić wzór formularza odstąpienia od umowy oraz poinformować o warunkach jakie konsument musi spełnić aby odstąpić od umowy. Sprzedawca powinien podać koszty zwrotu towaru w przypadku odstąpienia od umowy [1].

Sprzedawca musi przypomnieć o istnieniu obowiązku zapewniania zgodności towaru z umową. Musi także podać czas trwania umowy oraz minimalny okres trwania zobowiązań konsumenta wynikających z umowy i warunkach ewentualnej kaucji. Sprzedawca musi także poinformować konsumenta o poza sądownych możliwości rozpatrywania reklamacji i możliwości dochodzenia ewentualnych roszczeń [1].

Jeżeli w celu złożenia zamówienia wymagane jest aktywowanie przycisku lub podobnej funkcji, przycisk lub podobna funkcja muszą być oznaczone w łatwo czytelny sposób jedynie z użyciem słów „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub równoważnego jednoznacznego sformułowania informującego, że złożenie zamówienia pociąga za sobą obowiązek zapłaty na rzecz przedsiębiorcy. Jeżeli przedsiębiorca nie przestrzega przepisów niniejszego akapitu, konsument nie jest związany umową lub zamówieniem. To rozwiązanie jest nowością [1, art. 8, ust. 2].

Dyrektywa 2011/83/UE szczegółowo reguluję kwestie prawa odstąpienia od umowy bez podania przyczyny w ciągu 14 dni. Termin 14 dni w przypadku sprzedaży biegnie od chwili faktycznego wejścia przez konsumenta w posiadanie zamówionego towaru, a oświadczenie konsumenta o skorzystaniu w prawa odstąpienia może zostać wyrażona w jakikolwiek sposób [1]. Dotychczas poziom ochrony konsumentów różnił się w zależności od Państwa Członkowskiego. Na przykład w Niemczech obowiązywał przed wejściem w życie nowej dyrektywy 14 dniowy termin na odstąpienie od umowy przez konsumenta podczas gdy np. w Polsce ten termin wynosił 10 dni. Jeżeli sprzedawca nie poinformuje konsumenta o prawie o odstąpieniu od umowy okres na odstąpienie od umowy wydłuża się dodatkowo do 12 miesięcy.

Dyrektywa określa maksymalny termin dostawy, który nie może przekraczać 30 dni. W razie gdy towar nie został przesłany w tym terminie konsument wzywa przedsiębiorcę do dostarczenia towaru w dodatkowym terminie stosownym do okoliczności. W przypadku nie dostarczenia towaru w powyższych terminach konsument ma prawo do natychmiastowego rozwiązania umowy [1, art. 16, pkt b].

Nową regulacją która znalazła się w Dyrektywie 2011/83/UE jest obowiązek pokrycia przez przedsiębiorcę kosztów przesyłki towaru w razie odstąpienia od umowy przez konsumenta. Do tej pory opłata za dostarczenie towaru konsumentowi nie podlegała zwrotowi [1].

W przypadku towarów oferowanych w sklepach internetowych klienci uzyskali łatwość porównywania cen. W związku z tym, aby sklep internetowy miał rację bytu musi oferować niszowe towary lub oferować ogólnodostępne towary w niższej cenie niż ma konkurencja. Dodatkową trudnością związaną z prowadzeniem sklepu internetowego są obwarowania prawne które nie są tak rygorystyczne w przypadku innych modeli biznesowych występujących w Internecie, lub w przypadku handlu tradycyjnego.

1. Directive 2011/83/EU of the European Parliament and of the Council of 25 October 2011 on consumer rights, amending Council Directive 93/13/EEC and Directive 1999/44/EC of the European Parliament and of the Council and repealing Council Directive 85/577/EEC and Directive 97/7/EC of the European Parliament and of the Council, source: http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2011:304:0064:0088:en:PDF

Leave a Reply

This entry was posted on Friday, June 10th, 2016 at 04:05 and is filed under pomysł na biznes, prawa konsumenta, sklep internetowy. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.