Czego przedsiębiorcy mogą nauczyć się od banków?

Przyjrzyj się czego banki żądają przy udzielaniu kredytu hipotecznego? W przypadku osób które nie dysponują określonym wkładem własnym banki oczekują ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Chociaż coraz częściej odrzucają klientów którzy nie posiadają własnego wkładu. Dodatkowo oczekują ubezpieczenia na życie, ubezpieczenia budynku, podpisania weksla in blanco na czas uprawomocnienia się wpisu hipotecznego w księdze wieczystej na rzecz banku. Instytucje oferujące pożyczki także zabezpieczają się na różne sposoby. Oczekują żyrantów którzy będą ponosić odpowiedzialność w przypadku niewypłacalności dłużnika. Instytucje finansowe chronią swoje wierzytelności poprzez ubezpieczenia, poręczenia, weksle. Niestety wiele osób prywatnych, przedsiębiorców nie zabezpiecza swoich należności. Argumentują to dobrymi stosunkami ze znajomymi, kontrahentami, klientami itd.

Często uważają, że prosząc o zabezpieczenie obrażą klienta, który więcej nie skorzysta z ich usług. Bardzo zależy im na dobrych relacjach czy też zleceniach. Lepiej stracić kontrahenta niż majątek. Osoba która ma czyste sumienie nie powinna się obrazić. Niestety wielu oszustów gra na bardzo delikatnej strunie którą jest poczucie winy, wstyd: „Mi nie ufasz. Czy oszukałem Cię kiedyś?”, „Ja ryzykuję tak samo jak Pan”.

Jeżeli już musisz komuś wpłacić pieniądze przygotuj pisemną umowę. Zwróć uwagę czy wpłacona kwota została określona jako zadatek czy też zaliczka. Ma to swoje konsekwencje zarówno dla kupującego jak i sprzedającego. Pisałem o tym w moim ebooku: Jak znaleźć i kupić mieszkanie?

W przypadku większych kwot żądaj zabezpieczeń np. żyrantów posiadających stały udokumentowany dochód, majątek. Na pewno nie można polegać na żadnych umowach ustnych. Bardzo często zdarza się, że ktoś zaciąga zobowiązanie w imieniu spółki kapitałowa. W Polsce skuteczność egzekucji sądowej wynosi kilkanaście procent.

Interesy wierzyciela byłyby lepiej chronione jeżeli otrzymałby weksel od konkretnych osób. Dobrze wiedzą o tym franchisingodawcy, którzy podpisują umowę na prowadzenie punktu franchisingowego np. stacji benzynowej, punktu gastronomicznego z osobami fizycznymi.

Gdyby ludzie uczyli się od banków i stosowali się do powyższych zasad to niewykluczone, że firmy windykacyjne musiałyby zaprzestać działalności. Na pewno straciłyby duży odsetek zleceń.

Kiedy byłem ostatnio w banku ponieważ chciałem poprosić o wzór umowy leasingu, pracownik powiedział, że pierwszy raz spotkał się z sytuacją kiedy klient prosi o tego rodzaju umowę. Stwierdził że nie ma przygotowanego pustego druku i musi poprosić w centrali o jego przysłanie. Czy to znaczy, że ludzie nie czytają umów.

Przy okazji chciałbym polecić dwie niesłychanie ciekawe książki: F. Lips “Złoty spisek” oraz P. S. Wajda “Podatek od złudzeń”.  Książki poruszają problem niesprawiedliwej przewagi instytucji finansowych. Pokazują jak rządy i banki w trosce o rzekome dobro klientów i społeczeństwa tak naprawdę podejmują działania na swoją korzyść prowadząc do zniewolenia społeczeństw. Autor książki “Podatek od złudzeń” pokazuje kto tak naprawdę zarabia na sprzedaży papierów wartościowych. Pokazuje dlaczego Stanom Zjednoczonym i Europie grozi kryzys walutowy i w co inwestować aby być na niego przygotowanym. Nie można bezkrytycznie podejmować gry narzuconej przez instytucje finansowe.

Leave a Reply

This entry was posted on Tuesday, June 14th, 2016 at 06:32 and is filed under banki, finanse, firma, franchising, kredyty, Zabezpieczenie wierzytelności. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.